Co piąty żołnierz powracający z Iraku cierpi na PTSD (syndrom stresu pourazowego), depresję lub ma za sobą próby samobójcze. To nie tylko problem społeczny, ale również ogromne koszty dla Amerykańskiej Armii, która ponosi spore koszty na leczenie powracających z Iraku rekrutów. Powstał więc pomysł, aby 1500 sierżantów przeszkolić na okoliczność wzmacniania ich odporności psychicznej i zarządzania gniewem.
Założeniem treningu jest nauczenie amerykańskich żołnierzy radzenia sobie z emocjami. Na ten moment mówienie w wojsku o emocjach traktowane jest jako przejaw słabości. To zaś o czym się nie mówi, przeradza się potem w różnorodne problemy psychiczne żołnierzy, nie gotowych na doświadczenia na które są narażani.
Dokładne elementy treningu psychologicznego dla żołnierzy nie są znane. Nie wiadomo więc czy bardziej chodzi o rozmawianie o emocjach i nauczenie żołnierzy ich przeżywania w sposób, który nie zniszczy im psychiki, czy też chodzi o takie nauczenie radzenia sobie z emocjami aby żołnierz stał się mniej wrażliwy i przez to bardziej odporny. Wiadomo jednak, że program konsultował Dr. Martin E. P. Seligman, prezes Centrum Psychologii Pozytywnej, a sam program oparty został na treningu któremu poddawani są uczniowie w niektórych szkołach średnich.
Amerykańscy psychologowie patrzą pozytywnie na pomysł treningów dla żołnierzy. Sami zainteresowani nie są pewni efektów – na razie stoją na stanowisku, że nic tak nie pomaga, jak piwo z kumplami. Nasi żołnierze, raczej nie będą mieć szans wzięcia udziału w podobnym projekcie. Amerykanie na swój przeznaczyli 117 mln$
fot.:Rotorhead/SXC

Wrzesień 2nd, 2009 at 19:17
[...] Armia Amerykańska zaprojektowała warsztaty psychologiczne, które usprawnić mają u żołnierzy zarządzanie złością i zwiększyć mają ich odporność psychiczną. To jednak nie rozwiąże całego problemu, bowiem [...]