Każdy kto choć odrobinę interesuje się psychologią słyszał o słynnym eksperymencie Stanley’a Milgrama z 1963 roku. Badał on wpływ autorytetów na zachowanie człowieka i przeprowadził dość osobliwy i kontrowersyjny eksperyment. W skrócie, badanie polegało na tym, iż wybrani ochotnicy mieli aplikować innym ochotnikom – zamkniętym w sąsiednim pokoju – szok elektryczny za każdym razem, kiedy udzielili oni błędnej odpowiedzi na pytanie. (badani myśleli że eksperyment dotyczy wpływu kar na pamięć)
Odpowiadający byli w rzeczywistości aktorami i nic im nie groziło, ale na potrzeby eksperymentu krzyczeli oni wniebogłosy, kiedy aplikowano im kolejne wstrząsy stale zwiększając napięcie prądu.
Właściwi badani, byli zachęcani przez ?autorytet” w postaci lekarza, do zwiększania napięcia prądu. W każdym momencie mogli też odmówić zwiększenia dawki prądu przerwać badanie. Do końca eksperymentu (czyli podania prądu o napięciu 450V – w normalnych warunkach zabójczego dla człowieka) dotarło 65% badanych. A tylko co ósmy wycofał się przy aplikowaniu bardzo silnego wstrząsu (zainteresowanych odsyłam do dokładnego omówienia badania w wikipedii)
Badania wzorowane na badaniu Milligrama przeprowadzano później w wielu wariantach uwzględniając różnice kulturowe i płciowe – wyniki zawsze były podobne.
Niedawno, podobne badania zakończył Jerry M. Burger z Uniwersytety w Santa Clara. Myślicie, że staliśmy się bardziej samodzielni w myśleniu i mniej ulegamy autorytetom? Niestety, wyniki badań mówią że nadal jesteśmy (statystycznie) w stanie podać komuś zabójczą dawkę napięcia jeśli tylko autorytet powie nam że musimy to zrobić.
Jednym słowem, droga do nazizmu, ludobójstwa i kolejnej emanacji Hitlera jest jak najbardziej otwarta. Zastanówmy się nad tym dzieląc z bliskimi opłatkiem w środę.


Maj 18th, 2009 at 10:09
[...] Ciekawe jak zachowałbyś się w eksperymencie z windą. Nie tak dawno powtórzono słynne badania Stanley’a Miligrama dotyczące podlegania wpływom autorytetów. Lecz to nie tylko autorytetom ulegamy ale również [...]