Kryzys gospodarczy żyłą złota dla psychologa?

Mamy kryzys! Wprawdzie większość społeczeństwa go jeszcze nie odczuła, ale Ci którzy marzyli o kredycie mieszkaniowym, właśnie go wzięli, bądź też prowadzą działalność w jednej z ryzykownych branż (jak na przykład deweloperzy) czują jego oddech na plecach. W efekcie – z pewnych siebie i zadowolonych z życia ludzi mamy kupkę nieszczęścia i strzępek nerwów mierzony ilością straconych na giełdzie bądź inwestycjach pieniędzy. Nie radzą sobie również zwolnieni i bezrobotni, którzy zaczynają odczuwać zmiany na rynku pracy które raczej nie idą w kierunku polepszenia sytuacji pracownika.

Co to ma wspólnego z psychologami?

Otóż sporo – osoby w kryzysie zaczynają bowiem doceniać wartość profesjonalnej pomocy. Według Dziennika Łódzkiego cztery osoby w ostatnich kilku dniach podjęły próby samobójcze (w związku z niemożnością spłacenia kredytu mieszkaniowego), a telefony infolinii terapeutycznej są stale zajęte.
Coraz więcej też widać sięgania po alkohol, czego nie zatrzyma najprawdopodobniej nawet bliska już podwyżka cen trunków wyskokowych.
Stwierdzenie związane z tym, że dla psychoterapeutów i psychologów, okres załamania gospodarczego może okazać się żyłą złota nie jest znów takie przesadzone, choć na pewno smutne.

Share

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.