Psychologów ciągle przybywa, a miejsc pracy dla nich niekoniecznie. Wprawdzie psycholog jest wszechstronnie przygotowany do pełnienia różnych funkcji, a zdobyte przez niego kompetencje przydają się w wielu branżach, ale niestety, sama psychologia często nie wystarcza. Mając do wyboru zatrudnienie jako specjalisty ds. marketingu marketingowa z kursem psychologii lub psychologa z kursem marketingu, pracodawca wybierze często pierwszą osobę. A na etat dla „psychologa w firmie” często już pieniędzy brak. The Guardian przeanalizował kilka dni temu sytuację psychologów na Wyspach – sprawdźmy co robią psychologowie w Wielkiej Brytanii i ilu z nich, szacunkowo, po studiach znajduje zatrudnienie.
Według danych za 2008 rok, 60% absolwentów psychologii w Wielkiej Brytanii, znalazło zatrudnienie (niekoniecznie w zawodzie), 14,5% psychologów zaczęło się dalej dokształcać (nie pracując jednocześnie), 10,4% zaczęło pracować i jednocześnie studiować dalej, a 7,4% wylądowało na bezrobociu (o ostatnich 7,4% nie wiadomo nic, trzeba więc przypuszczać, że albo pracują na czarno, albo wyjechali – choć to Wyspy, to i tak z nich emigrują).
A gdzie psycholodzy znaleźli zatrudnienie?
Prawie 16% poszło do pracy w urzędach. 14% zatrudnionych zostało w opiece zdrowotnej, a prawie drugie tyle (13,7%) w handlu detalicznym. Do służb publicznych zaciągnęło się 8% psychologów, w finansach pracuje 6,7% a w edukacji i reklamie prawie po 4%. Jak widać, spectrum zainteresowań zawodowych psychologów jest dość szerokie.
Psychologia w Wielkiej Brytanii, jest tak samo zdominowana przez kobiety jak i w Polsce. Na wszystkich absolwentów z 2008 roku, było tylko 17,7% mężczyzn.
W Polsce nie ma aktualnych danych dotyczących tego, co robią absolwenci psychologii. Może zaczniemy budować własną bazę? Zauważyłam, że bardzo wielu psychologów, pracuje w agencjach interaktywnych na stanowiskach związanych z marketingiem, copywritingiem oraz zarządzaniem projektami. Jakie wy macie spostrzeżenia z branży?


Luty 24th, 2010 at 20:55
Kurcze, ciarki mnie przechodza, bo w tym roku koncze psychologię. Czasem wchodze na portale z pracą i okazuje się, że min. 3 razy więcej jest ogloszen od psychologow szukajacych pracy niz od pracodawcow co do tej branzy. Co prawda wiem, ze jest to taka dziedzina, gdzie zatrudnienia niekoniecznie trzeba szukac przez portale…
ale wlasnie… Czy macie jakies wskazowki dla mnie… po 1. na temat: jak odnazlezc swoje powolanie (bo do tej pory nie wiem, jak sie ukierunkowac), po 2: jak zaczac szukanie pracy?
Kwiecień 8th, 2010 at 16:46
Ja po skończeniu studiów uznałam, że ukierunkuje się na szukanie pracy w szkole. Na portalach z ofertami pracy nie znalazłam niczego dla siebie, więc uznałam, że będę chodzić od szkoły do szkoły. Tak też zrobiłam. Rozniosłam ok 50 cv (W trzech miastach w woj. łódzkim). Po kilku miesiącach zadzwonili do mnie z jednej ze szkół proponując pół etatu. Potem dostałam jeszcze 3 propozycje. Obecnie pracuje w 2 szkołach podstawowych po pół etatu. Od niedawna pracuję też w technikum prowadząc dwie godziny tygodniowo zajęć z przedmiotu Podstawy Psychologii. Podsumowując, myślę, że można znaleźć pracę w zawodzie, ale niekoniecznie od razu i niestety niekoniecznie za duże pieniądze, ale zawsze to jakiś początek na drodze zawodowej. Życzę powodzenia
Maj 6th, 2010 at 13:04
Jestem na pierwszym roku. IWem, że: 1 Po skończeniu pięcioletnich studiów będę do tył w stosunku do ludzi, którzy mają już praktykę w zawodzie. 2 Studia psychologiczne, to za mało. Potrzebujemy znaleźć niszę. Jest to trudne i nie jest. Jest, bo idąc na studia niebardzo wiadomo do końca czego się chce z tego zawodu, co chce isę robić ze 100% pewnością. Z drugiej jednak strony, nie poszłam tam zupełnie nieśawiadoma. 3 wiem, że w momencie końćzenia studiów wszystko może się zmienić: i moje priorytety, cele zawodowe i rynek pracy. przyczyną owych zmian może być, i mamnadzieję będzie, moje aktywne poszukiwanie swojego miejsca w trakcie studiów, orientowanie się, i dokształcanie. To tak na szybko
i z nieco sporym opóźnieniem.
Maj 24th, 2010 at 16:48
[...] miejsc pracy da psychologów i psychiatrów dzięki depresjom pracowników Hurra! Wreszcie jakieś miejsca pracy dla psychologów! Nie cieszmy się jednak nadmiernie, bo praca jest, ale w Chinach. Sporą ilość psychiatrów i [...]
Sierpień 22nd, 2010 at 11:35
[...] kilka lat temu. Nadal jednak, studia psychologiczne przyciągają. Co jednak po nich robić? Zapotrzebowanie na psychologów w instytucjach publicznych nie jest duże, aby zaś zostać psychoterapeutą trzeba lat szkoleń i [...]
Październik 25th, 2010 at 21:26
[...] Absolwenci psychologii nie mają perspektyw? Psychologia- nadal jeden z najbardziej obleganych kierunków studiów. I to od lat. Rokrocznie, mury polskich uczelni opuszczają tysiące psychologów- miejsc w poradniach i placówkach oświatowych nie ma jednak tak wiele. Nie każdy ma fundusze na to by zostać psychoterapeutą, a do pracy w reklamie potrzebne jest psychologowi coś więcej niż dobre chęci, jeśli ma pokonać w rekrutacji równie licznych absolwentów marketingu i reklamy. Jak na swoje perspektywy zapatrują się przyszli absolwenci psychologii? [...]