W okresie od listopada do marca, całkiem spora ilość osób zaczyna odczuwać większe zmęczenie fizyczne, zniechęcenie, obniżenie nastroju i brak radości z podejmowania działań. Jest to związane z pojawianiem się u tych osób epizodów depresyjnych związanych z mniejszą niż latem ekspozycją na słońce.
Depresja zimowa dotyka sporą część społeczeństwa i choć nie wymaga hospitalizacji jest dość dużym problemem społecznym, powoduje bowiem obniżenie efektywności pracowników. Jednym z dobrych sposobów leczenia jest korzystanie z solarium i fototerapii. Dla osób, które mogą sobie na to pozwolić, zalecany jest również kilkudniowy wyjazd do kraju o odmiennym mikroklimacie, w którym może ona zażyć kąpieli słonecznych. Depresja zimowa mija wraz z pierwszymi promieniami słońca i podwyższeniem się temperatury powietrza.

Styczeń 20th, 2009 at 02:16
[...] nie jest więc zaburzeniem powszechnym i permanentnym. Nawet wliczając w to sezonowe depresje zimowe, nie uzyskamy liczby ponad 50% społeczeństwa. Można zaś odnieść takie wrażenie że ponad [...]