Konieczności przeprowadzenia badań psychologicznych osobom, które planują nabycie broni palnej, jest jak najbardziej uzasadnione. Uprawnieni do takich badań psycholodzy wykorzystując wywiad, metody projekcyjne (test piramid barwnych) oraz testy psychometryczne wydają opinię na temat bezpieczeństwa posiadania broni przez osobę o nią się ubiegającą. Do tej pory, z konieczności poddawania się badaniom psychologicznym zwolnione były osoby kupujące wiatrówki. Dzięki posłance PO Hannie Zdanowskiej sytuacja może się zmienić (co de facto oznacza więcej pracy dla psychologów, pozostaje się nam więc tylko cieszyć).
Pomysł na konieczność poddania się badaniom psychologicznym przed otrzymaniem zgody na posiadanie wiatrówki wynikać ma z tego iż jest to broń, która wcale nie jest niegroźna. Śrut wystrzelony z bliskiej odległości może bowiem uszkodzić nawet drewniane drzwi. Obecnie wiatrówki w Polsce posiada kilka milionów osób – nie musiałyby one przechodzić badań, ale od momentu wejścia przepisu w życie, badaniom (za około 150 zł) musiałby się poddać każdy nabywca. Jeśli więc posłanka przeforsuje swój pomysł, sklepy z bronią pneumatyczną mogą spodziewać się prawdziwego oblężenia, każdy będzie bowiem chciał zdążyć przed wejściem w życie przepisów. Polacy niechętnie bowiem odwiedzają psychologów.

