lut 28

Czy zauważyliście, że niektórzy ludzie nazywają swoje samochody „ludzkimi” imionami? Standardem też stało się nazywanie zjawisk pogodowych takich jak huragany, ludzkimi imionami. Z czego wynika takie zachowanie i czy dlaczego ktoś chce nazwać swoje auto „Piotruś” lub „Baśka”?

Nadawanie ludzkich imion przedmiotom nieożywionym czy zjawiskom, to przykład antropomorfizacji. Wraz z nadaniem imienia, nadajemy jednocześnie obiektowi ludzkie cechy. Zachowujemy się tak, jakby ów obiekt odczuwał czy myślał lub był zdolny do emocjonalnych reakcji (lub reakcji jakichkolwiek). Antropomorfizacja jest częścią rozwoju każdego dziecka. W toku dorastania uczymy się jednak tego, że nasze zabawki, piórnik, czy spodnie, nie mają cech ludzkich i przestajemy nadawać im imiona. Niektórzy jednak, w wyjątkowych sytuacjach, mimo dorosłego wieku i dojrzałości, nadal antropomorfizują przedmioty. Czytaj dalszą część tekstu »

lut 26

Leopold Szondi, węgierski psychiatra praktykujący we wczesnych latach XX wieku, stworzył w ramach swojej pracy, projekcyjne narzędzie do diagnozy osobowości. Tzw. Test Szondiego w Polsce nie jest zbyt popularny, ale mimo upływu lat nadal stosuje się do w niektórych krajach (Brazylia, Węgry, niektóre rejony USA). Jak większość testów projekcyjnych, tak i test Szondiego budzi wiele kontrowersji. Dlaczego?

Teoria Szondiego, na której oparł on konstrukcję testu jest koncepcją psychoanalityczną czerpiącą z Junga i Freuda. Szondi uważał, że ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw. Mówiąc wprost, podobają się nam ludzie podobni do nas. Oczywiście, na poziomie świadomym możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, stąd projekcyjna, czyli odwołująca się do podświadomości forma testu. Czytaj dalszą część tekstu »

lut 16

Psychologów ciągle przybywa, a miejsc pracy dla nich niekoniecznie. Wprawdzie psycholog jest wszechstronnie przygotowany do pełnienia różnych funkcji, a zdobyte przez niego kompetencje przydają się w wielu branżach, ale niestety, sama psychologia często nie wystarcza. Mając do wyboru zatrudnienie jako specjalisty ds. marketingu marketingowa z kursem psychologii lub psychologa z kursem marketingu, pracodawca wybierze często pierwszą osobę. A na etat dla „psychologa w firmie” często już pieniędzy brak. The Guardian przeanalizował kilka dni temu sytuację psychologów na Wyspach – sprawdźmy co robią psychologowie w Wielkiej Brytanii i ilu z nich, szacunkowo, po studiach znajduje zatrudnienie. Czytaj dalszą część tekstu »

lut 5

Pamiętacie słynny plakat wiszący w biurze Fox’a Mouldera z Archiwum X z napisem „I Want to believe”? Taki sam plakat mogliby na ścianach powiesić sobie zwolennicy homeopatii. Tak twierdzą przynajmniej przeciwnicy homeopatii, którzy postanowili na własnej skórze przetestować i jednocześnie udowodnić to, że homeopatia to nic innego jak tabletka działająca jak placebo, która działa tylko dlatego, że chcemy aby działała.

W ramach akcji nazwanej „10:23″, uczestnicy chcieli udowodnić, że w leczeniu metodą homeopatii nie ma żadnych efektów leczących opierających się bezpośrednio na podaniu środku homeopatycznego. W tym celu, 300 wolontariuszy z Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii połknęło po buteleczce pełnej środków homeopatycznych (około 80 tabletek na raz). Nikt nie umarł. Nikt też nie został wyleczony. W zasadzie nikomu nic się nie stało ani dobrego, ani złego. Czytaj dalszą część tekstu »