Hurra! Wreszcie jakieś miejsca pracy dla psychologów! Nie cieszmy się jednak nadmiernie, bo praca jest, ale w Chinach. Sporą ilość psychiatrów i psychologów planuje zatrudnić Foxconn – firma w której produkuje się modne telefony iPhone. Taka decyzja podyktowana jest tym, że kilkoro pracowników firmy popełniło ostatnio samobójstwo. Firma chcę więc ograniczyć dalsze straty w ludziach, powodowane …depresja, którą wywołuje praca w Foxconn.
Przemęczenie pracą i frustracja posunięta tak daleko, że depresja pracowników przybiera najgorszy z możliwych scenariusz – czyli próbę samobójczą, to coraz częstszy przypadek we współczesnym świecie. Kilka miesięcy temu głośno było o France Telecom, w którym samobójstwo popełniło 23 pracowników. Teraz, na arenę mediów wkracza właśnie Foxconn, w którym – jak dotąd – samobójstwo popełniło 7 pracowników. Żaden z nich nie miał jeszcze 25 lat.
Choć wizja rzucających się okien pracowników firmy to przerażający scenariusz, prawda jest też taka, że ilość samobójstw w obu firmach niekoniecznie można zwalić” na warunki pracy. Wprawdzie pensja 1750 $ rocznie, jaką zarabia szeregowy pracownik Foxconn na pewno nie uszczęśliwia, ale też nie powoduje masowego rzucania się z dachu budynku. W Chinach, średnia samobójstw w populacji wynosi 14 osób na 100.000. Foxconn zatrudnia 300.000 osób, co oznacza, że wskaźnik w firmie i tak jest 6 razy mniejszy niż średnia! Czy można tu zatem mówić o fali samobójstw?
Media rozdmuchały sprawę tak bardzo, że Foxconn chcąc ratować swój wizerunek zdecydował się na zatrudnienie specjalistów – psychologowie i psychiatrzy będą starać się pomóc pracownikom firmy radzić sobie z negatywnymi emocjami i wykrywać przypadki depresji wymagającej leczenia. Taki gest jest niewątpliwie zacny i może pomóc pracownikom firmy. Być może inne korporacje – również te międzynarodowe powinny uczyć się od Chin? W końcu depresja staje się drugą (po chorobach serca) największą plaga XXI wieku, a ilośc zachorowań na depresję stale rośnie – wzrasta też ilość samobójstw, których do 2015 roku ma być 1,5 mln rocznie.


Czerwiec 4th, 2010 at 21:32
[...] mnichów, którzy mieli odgonić od pracowników złe duchy. Nie pomogło. Następnie zapowiedział zatrudnienie ogromnej liczby psychologów i psychiatrów. Osoby te miały zarabiać sporo więcej niż szeregowy pracownik, w efekcie więc, [...]
Czerwiec 16th, 2011 at 13:31
Gdy pracownicy firmy nie dają rady ze względu na ciężkie warunki pracy, to odpowiednim rozwiązaniem NIE JEST zatrudnianie psychiatrów i psychologów, którzy podadzą „pacjentom” psychotropy stwierdzając, że depresja to choroba, tylko właściwym rozwiązaniem jest albo poprawa warunków pracy, albo Ci z pracowników, którzy nie dają rady, powinni poszukać innej pracy.
Z tym, że kto wie jakie naprawdę były przyczyny tych samobójstw – może bardziej problemy osobiste i złe relacje międzyludzkie, niż ciężka praca. Jeśli np. w pracy relacje międzyludzkie były opresywne, to jest to destrukcyjne dla osoby będącej ofiarą przemocy psychicznej. W praktyce trudno z zewnątrz zmienić sytuację, gdy jakaś osoba jest w pracy „dziobana” przez inne silniejsze osoby… Bywa tak, że osoba „dziobana” tkwi w tej sytuacji, bo nie stać ją na szukanie innej pracy. Natomiast osób „dziobiących” jest większa grupa – na zasadzie opresyjnej relacji w stadzie zwierzęcym.